02.11.2015

Wydaje się, że przyszedł czas, aby prawnicy odeszli od  „paternalistycznego” i konserwatywnego prowadzenia sprawy. Innymi słowy należy skończyć z przekonaniem, że najważniejsza jest wygrana w sądzie - uważa radca prawny i mediator Małgorzata Miszkin-Wojciechowska.

Wygrana w sądzie, nie znaczy wygrana klienta - podkreśla Miszkin-Wojciechowska,  Dyrektor Centrum Arbitrażu i Mediacji. Takie rozumienie - to duży błąd postrzegania roli jaką prawnik pełni. Prawnicy muszą stać się partnerami klienta.

Prawnicy w momencie konfliktu ich klienta z innym przedsiebiorcą mogą wskazywać, jakie praktyczne korzyści płyną dzięki ugodzeniu się na wstępnym etapie sporu. Gdy prawnik przedstawi takie opcje i wskaże efektywne rozwiązanie, to wtedy klient wróci do prawnika, który rozumie biznes.

Małgorzata Miszkin-Wojciechowska uważa, że dobrze by było, aby pełnomocnicy zawierali ze swoimi klientami nowe umowy, nie do prowadzenia sprawy w sądzie, ryczałtowo określone w oparciu o rozporządzenie, tylko za osiągnięcie pewnego rezultatu, za osiągnięcie którego można by określić dodatkowe wynagrodzenie. Dodatkowe wynagrodzenie za to, że sprawę załatwi się szybko; np. w ciągu roku od podpisania umowy z klientem.

- Wydaje mi się, że jeśli pełnomocnik przedstawi przedsiębiorcy korzyści finansowe np. te, że nie będzie musiał tworzyć rezerw jak i to, że można fakturę korygująca w związku z zawarta ugodą rozliczyć na bieżąco, to klient z pewnością to doceni i rozliczy się z prawnikiem tak, jak za prowadzenie sprawy w sądzie. A może zgodzi się nawet na bardziej korzystne warunki - dodaje mediatorka.

źródło : kancelaria.lex.pl

ibs

International Business Services Polska Sp. z o.o.

92-312 Łódź, ul. Papiernicza 7

t: +48 42 677 77 87

f: +48 42 677 77 91

mail: ibspolska@ibspolska.pl

KRS: 0000166615

REGON: 473169215

NIP: 728-248-73-75

Kapitał zakładowy: 746.500,00 PLN